Nietypowe, światowe afrodyzjaki

Walentynki lada dzień. Wiele z Nas zastanawia się zapewne jak sprawić, by ta noc z ukochaną osobą była romantyczna, niezwykła, niezapomniana…Przygotowując walentynkową kolację warto sięgnąć po chilli, kardamon, kolendrę, owoce morze. O tym jednak już pisaliśmy.

Dzisiaj postanowiliśmy opisać Wam kilka światowych afrodyzjaków, mniej lub bardziej kontrowersyjnych…

Bez wątpienia najbogatszym koszykiem afrodyzjaków mogą poszczycić się Azjaci. Chcąc zwiększyć swą potencję sięgają po balut – ugotowane jajko kacze zawierające wewnątrz w pełni uformowany zarodek ptaka, który spożywa się w całości wraz z dziobem i kośćmi.

Kolejny przysmak to „ogórki morskie” – inaczej strzykwy, wyglądem przypominające ślimaki, zaś smakiem bliskie wieprzowinie. Dzięki bogactwu nagromadzonych w nich witamin i składników mineralnych są nie tylko doskonałym lekiem na nowotwory, ale również na udane życie seksualne.

Dla smakoszy zup również się coś znajdzie – zupa z ptasiego, jaskółczego gniazda bez wątpienia ma wspaniały wpływ na libido.

W Ameryce Południowej natomiast dużą popularnością cieszy się sproszkowany korzeń maca, który dzięki zawartym w nim sterolom poprawia sprawność seksualną.

W Afryce zaś podobną sławę ma sproszkowany róg nosorożca oraz wywar z jaszczurki z rodziny scynkowatych.

Po wnikliwej lekturze światowych afrodyzjaków nasuwa się Nam jedno podsumowanie: „czego się nie robi dla miłości….”  :)

Walentynki lada dzień. Wiele z Nas zastanawia się zapewne jak sprawić, by ta noc z ukochaną osobą była romantyczna, niezwykła, niezapomniana…Przygotowując walentynkową kolację warto sięgnąć po chilli, kardamon, kolendrę, owoce morze. O tym jednak już pisaliśmy.