Histroia 1 Michał Wawruch

Michał Wawruch

michal


Tydzień 1 (początek akcji)
Wiek: 22 lat
Masa ciała: 118,4 kg
Wzrost: 183 cm
BMI: 35,4
% tkanki tłuszczowej: 32,7%


Dlaczego zdecydowałeś się na udział w akcji „Wiosenna odnowa"?

Odpowiedz jest bardzo prosta- głownie dla zdrowia i samego siebie.  Nie raz spotkałem sie z tym, że ubrania, które chciałbym przymierzyć nie było w moim rozmiarze, albo było za małe. Niestety, mając gabaryty trzeba brać pod uwagę, że nie będzie się stylowym. Owszem można szukać ubrań modnych i dużych, ale często wygląda się później „śmiesznie". Poza tym zdrowie ponad wszystko! Osoba otyła ma większe ryzyko zachorowania na poważne choroby. Jestem młody, dlatego jeżeli mam taka możliwość chcę zapobiegać niż później leczyć. Dodam jeszcze jedna rzecz, mianowicie moja dziewczyna jeździ sportowym autem, małym, zwinnym. Jak wsiadam do niego to czuje sie jak sardynki w puszce tzn. jest tam dla mnie za mało miejsca. Może jak będę chudszy będę odczuwał prawdziwy komfort? Kto to wie? :)
Mam nadzieję, że uda mi się z schudnąć może nie tyle ile powinienem, ale co schudnę to moje. Chudszy to także zadowolony z życia i rozruszany. Czasem najchętniej poszedłbym spać po pracy, być może to zmęczenie, ale myślę, że będąc szczuplejszym miałbym więcej energii na to żeby chodzić po klubach, na basen itp. W końcu jak nie teraz to kiedy?

 
Co na to dietetyk? Pytamy opiekuna Michała Magdalenę Czyryndę z poradni dietetycznej Dietosfera.

Wiersz i urocze zdjęcie pana Michała od razu Nas urzekły i były potwierdzeniem nie tylko wybitnych zdolności poetyckich i kreatywności pacjenta, ale również bardzo dużej motywacji i chęci zrzucenia zbędnych kilogramów. Główne wnioski, które nasunęły się po przeprowadzeniu wywiadu żywieniowego to przede wszystkim zbyt duże odstępy czasowe między posiłkami i tym samym brak konkretnie, wydzielonych posiłków w ciągu dnia. Częste podjadanie i wizyty u „Chińczyka" oraz nie najlepsza jakość spożywanego pożywienia również przyczyniły się do zgromadzenia dodatkowej „oponki" na brzuchu. Dlatego też naszym podstawowym celem było jej zrzucenie. W związku z tym, że pan Michał jest ciężko pracującym studentem starałam się jak najbardziej uprościć recepturę przygotowywanych potraw oraz posiłków i jednocześnie zaspokoić preferencje smakowe pacjenta. Pierwsze efekty zobaczymy już niedługo....

 
Tydzień 12
(koniec akcji)

Wiek: 22 lat
Masa ciała: 102,4 kg (minus 16 kg)
Wzrost: 183 cm
BMI: 30,6
% tkanki tłuszczowej: 22,9%

 
Jakie są Twoje odczucia po akcji „Wiosenna odnowa"? Co zmieniło się w Twoim życiu? Najtrudniejsza chwila? Najprzyjemniejszy moment?

Moje odczucia?
Myślałem, że będzie mi trudniej pozbyć się „zbędnych kilogramów". Dzięki Pani Magdzie realizacja diety była dziecinnie prosta. Wszystko było dopasowane do moich potrzeb, a także uwzględniało moje preferencje kulinarne. Najtrudniejszą chwilą był pierwszy dzień „płynny" (przez cały dzień mogłem spożywać tylko pokarmy w formie płynnej). Muszę przyznać, że ciągnęło mnie do różnych smakołyków, ale trzeba było wykazać się silną wolą. Dość mocno przeżywałem także każdą wizytę kontrolną i pomiary na analizatorze składu ciała. Zawsze podchodziłem do tego pesymistycznie, zupełnie niepotrzebnie, bo za każdym razem okazywało się, że wskazania wagi były coraz niższe.
Najprzyjemniejsze chwile to te, w których osoby trzecie zauważają dużą zmianę w moim wizerunku. Chociażby wczoraj koleżanka, której już dawno nie wiedziałem pierwsze, co mi powiedziała to: „O kurcze, ale Cię ubyło!". Miło jest także zakładać ubrania sprzed paru lat, które zaledwie trzy miesiące temu były jeszcze za małe.
Dzięki akcji w moim życiu sporo się zmieniło. Opanowałem nawyki żywieniowe, które pozwalają na zdrowsze odżywianie się. Jem mniejsze porcje, spożywam 5 posiłków dziennie, pije ok. 2 l wody itp. Kiedyś nie przyglądałem się temu co jadłem, natomiast teraz staram się jeść dużo warzyw, owoców i posiłków lekkostrawnych. Owszem zdarzy się, że zjem cos cięższego, ale wtedy wiem jak mam się zachować i na co mogę pozwolić sobie następnego dnia żebym czuł się dobrze.
Powiem szczerze, że nie żałuje tego, że wziąłem udział w akcji „Wiosenna odnowa". Była to bardzo miła przygoda, współpraca, dzięki której schudłem już 16 kilogramów.
Myślę, że gdyby ktoś zapytał mnie, czy zdecydowałbym się ponownie skorzystać z pomocy Dietosfery oraz Zielonej Pomarańczy moja odpowiedź brzmiałaby: TAK!

 
Magdalena Czyrynda (Dietosfera) dietetyk Michała o przebiegu „Wiosennej odnowy"

Współpraca z Michałem jest czystą przyjemnością. To bardzo solidny pacjent, który bez większych problemów stosował się do wszystkich zaleceń. „Oponka" na brzuchu stopniowo, z tygodnia na tydzień, zmniejszała się, co z pewnością było czynnikiem motywującym do dalszej pracy. Efekt końcowy przerósł najśmielsze oczekiwania, bowiem pomiar na analizatorze składu ciała wskazał aż 16 kg mniej.
Początkowo Michałowi brakowało wiary w siebie i nieco przekornie na każdej wizycie kontrolnej powtarzał: „Znowu mi nie poszło!", jednak jak widać niepotrzebnie. Prawie całkowity spadek masy ciała nastąpił w tkance tłuszczowej, co jest istotą odchudzania. Nawet przez Święta Wielkanocne pacjent przeszedł „jak burza" i doskonale poradził sobie z pokusami: żurkiem, białą kiełbasą i faszerowanym jajkiem. Jedynie po „majowym grillowaniu" zaobserwowaliśmy mniejszy ubytek masy ciała, który również nas nie zmartwił, bo przecież tendencja była wciąż spadkowa. W związku z czym dodatkowe piwo i kawałek grillowanego mięsa uzyskały „rozgrzeszenie".
Michał bez dwóch zdań zasłużył na medal wzorowego pacjenta! Niemniej jednak finał akcji „Wiosenna odnowa" nie wyznacza końca naszej współpracy. Planujemy wciąż regularnie widywać się na spotkaniach kontrolnych.

 
Ania Dąbrowska (Zielona Pomarańcza) kosmetolog Michała o przebiegu „Wiosennej odnowy"

To na czym nam najbardziej zależało u Michała to zdrowe odchudzanie i detoksykacja organizmu przy zachowaniu jędrności skóry. Po zabiegach ze skarbami morza i ziemi – błotami, borowiną i algami jego ciało nie utraciło dobrego wyglądu w trakcie utraty wagi, organizm miał większą wydolność i łatwość pokonywania zmęczenia, które mogło się pojawiać podczas stosowania diety. Intensywne okłady błotne poprawiały także przemianę materii wpływając pozytywnie na ostateczny efekt.


Masaże rozluźniały Michała, dodawały mu energii i regulowały procesy zachodzące w organizmie.
Pod koniec całego programu wykonaliśmy także zabieg kawitacji skóry twarzy, który oczyścił delikatnie, nawilżył i ujednolicił karnację oraz analizę kolorystyczną, która wskazała że Michał jest typowym latem. Doradziliśmy mu noszenie kolorów które dodadzą mu elegancji i wyrazistości – złamana biel, piaskowy beż, odcienie szarości, jasne czerwone wino, pastelowy granat. Zachęciliśmy do eksperymentów z różnymi odcieniami lila oraz różu, które choć niezbyt często wybierane jeszcze przez panów wcale nie są dla nich zakazane.

Zobacz historie naszych przyjaciół: