Niedoceniane warzywa korzeniowe

Zimą wszyscy tęsknimy za soczystymi pomidorami, fasolką szparagową, ogórkami gruntowymi i świeżą sałatą. Tymczasem ta pora roku obfituje w zdrowe i smaczne warzywa korzeniowe. To prawda, że przygotowanie np. buraka jest bardziej czasochłonne niż pomidora, ale naprawdę warto. Zobacz dlaczego:

Warzywa korzeniowe – właściwości zdrowotne

Warzywa korzeniowe to np. buraki, marchewka, pietruszka i seler. Z mniej popularnych i słabiej dostępnych można wymienić też pasternak, skorzonerę i salsefię. Oto krótki przegląd właściwości tych najpopularniejszych:

Marchewka – jest łatwostrawna, nadaje się nawet dla osób ze stanami zapalnymi przewodu pokarmowego i z biegunkami. Dostarcza błonnika rozpuszczalnego, który pomaga usuwać szkodliwe substancje z jelit i obniżać cholesterol. Zawiera beta karoten dobry dla zdrowia naszych płuc i skóry. Wbrew mitom, gotowana marchewka nie tuczy i nie podnosi skokowo cukru we krwi.

Pietruszka – Dostarcza błonnika pokarmowego dobrego dla naszych jelit i silnych przeciwutleniaczy, które pomagają wydłużać młodość i zachować zdrowie. Działa lekko moczopędnie, co korzystnie działa przy obrzękach i podwyższonym ciśnieniu krwi.

Seler – zawiera bardzo dużo potasu, więc jest polecany przy nadciśnieniu. Podobnie jak pietruszka, działa moczopędnie, jest także źródłem apigeniny – silnego przeciwutleniacza z grupy fenoli. Apigenina sprzyja profilaktyce raka, wydłużaniu młodości i zachowaniu zdrowego wyglądu skóry.

Burak – Zawiera błonnik rozpuszczalny i barwniki o działaniu przeciwutleniającym. Poleca się go w profilaktyce chorób układu krążenia i nowotworów, a także przy nadciśnieniu i podwyższonym cholesterolu. Związki azotowe w nim zawarte mogą korzystnie wpływać na naszą wydolność fizyczną.

Wielką zaletą warzyw korzeniowych jest to, że należą do warzyw, które warto jadać zimą. A to zimą mamy największe problemy z wkomponowaniem warzyw w jadłospis.

Jak wykorzystać warzywa korzeniowe w kuchni?

Warzywa korzeniowe są z reguły dobrze tolerowane przez większość osób (uwaga: niektórzy mogą mieć alergię na seler!). Są także szeroko dostępne, łatwe do przechowywania i tanie.

Warzywa korzeniowe świetnie nadają się na zupy, gulasze, dania jednogarnkowe i zapiekanki. Można je zapiekać w formie „frytek”, słupków lub w całości i podawać z dipami lub np. z serami. Starte buraki czy marchewkę możesz dodać do burgerów, placków warzywnych czy… słodkich wypieków (np. ciasto marchewkowe, muffinki kakaowe, buraczane brownie). Oczywiście buraki, marchew i seler nadają się też na surówki. Można z nich także wyciskać soki w wyciskarce wolnoobrotowej.

My, zimą szczególnie polecamy gotowanie zup – szczególnie, że umożliwia to zrobienie posiłku na kilka dni lub bazy, na której powstanie kilka zupełnie różnych dań. Jeśli ciekawi cię nowatorski sposób na planowanie jadłospisu rodzinnego na bazie zdrowych zup – koniecznie sprawdź naszego nowego ebooka Metamorfoza Zupy.

Przechowywanie warzyw korzeniowych

Warzywa korzeniowe możemy przechowywać w szufladzie „warzywnej” lodówki lub w chłodnej piwnicy. W chłodniejszych (nie mroźnych) miesiącach nada się także wyściełany papierem karton na balkonie.

Warzywa można też obrać, umyć, pokroić i zamrozić – np. w gotowych mieszankach na zupę czy danie jednogarnkowe. Zamrozić lub zawekować można także gotową zupę, czy gulasz. Więcej o metodzie wekowania i mnóstwo przepisów na zupy znajdziesz w naszym nowym e-booku: Matamorfoza zup. 

Upieczone ugotowane warzywa spokojnie poleżą kilka dni w lodówce – najlepiej włożyć je do szklanego zamykanego pojemnika lub słoika. Raczej unikajmy owijania wszystkiego w foliowe worki – po pierwsze w takich warunkach warzywa mogą się szybciej psuć, a po drugie warto ograniczać zużycie plastiku.

Pamiętaj, by kupować i planować swoje posiłki racjonalnie – by unikać marnowania żywności. Nie przejmuj się np. lekko pomarszczoną skórką marchewki. Więcej o nie marnowaniu jedzenia i „odświeżaniu” warzyw przeczytasz tutaj.

2021-02-07T21:38:50+02:00